Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 grudnia 2013

street-mother (:

Matka chciała wyjść, do ludzi ale wszystko przecie Matce...
dzieci się rozchorowały- zapalenie krtani
- wycieraczka w samochodzie przestała działać
-a tu chmury za oknem 
już miałam sobie dać spokój...
ale po kolejnej histerii mówie nie... muszę bo sie uduszę...
nie było cudnie ale było po dorosłemu... (: 
szwendałam sie to tu to tam... (:














sobota, 3 sierpnia 2013

Morskie opowieści w Warszawie ( KONKURS PRZYPOMNENIE)

Co robi rodzina z domkiem pod Warszawą w upalny sobotni poranek?
pcha sie do Warszawki szukając atrakcji (:

padło tym razem na Warszawską Strefę Rodzinną ... na podzamczu, tuż obok fontann...

dziś w morskim klimacie....

pierwsze wrażenie... Ubogo, lipa...
boisko pusto gdzieś w oddali coś ...

ale to tylko zmyłka...
jest wszystko !!!
strefa malucha, gry zabawy, klocki, samochodziki, kręgle, układanki,  domki plastikowe, piłki,
no ciężko wszystko ogarnąć...
stoiska do malowania, stoisko do wyklejania , stoisko do lepienia w glinie, malowanie twarzy, trampolina, i tym razem zabawa z bębnami...  ekstra sprawa ...
i leżaczki, kocyki do piknikowania, opalania lub co bardziej zmęczeni rodzice do odespania (:

zabawa na parę godzin dla cierpliwego dziecka (:
i nie w upale...
choć obsługa dziarsko przesuwała zabawki w cień ( a to ruchome bydle) nawet wielką trampolinę...

podsłuchując rodziców - bywają tam regularnie, a inni stwierdzają że to dla dzieci do lat 4 ...
wg mnie faktycznie do wieku przedszkolnego najwięcej atrakcji...


polecam...
otwarte soboty i niedziele 11-18 sta
różne tematy przewodnie ...













Przypominam o Konkursie, moze nagrody nie wielkie ,ale chodzi o zabawę !!!!!!!!!!!!!



piątek, 2 sierpnia 2013

ok do ZOO...

Starsza ma przerwę w przedszkolnym życiu...
Małżon  urlop...
wiec staramy się coś robić..
dziś padło ma ZOO

byliśmy rok temu...ale kto to pamięta , na pewno nie Andzia...

śmiałam się sama z siebie jak tłumaczyłam dziecku co to za  zwierzątka... a pamiętasz bajkę o Rio , tam były te Marabuty... albo pamiętasz w Królu Lwie tą scenę jak zginą Mufasa to właśnie te  ... lea bla... za dożo bajek, ale mają swoje plusy (:

gorąco choć to  10 rano... i sporo ludzi...

przebiegliśmy co nieciekawe, bo to za wiele jak dla nas...

i oczywiście zahaczylismyy o plac zabaw , który jest całkiem fajny... (:

taki stały punkt programu (:













to małe w żółtym kapelusiku to moje (:




niedziela, 7 lipca 2013

nie rozbijaj się nad Wisłą...

my się rozbijamy...
tramwajem rzecznym po Wiśle...
nudno dla dzieci- za długo , lepsza jest przeprawa przez rzeką , krótko i ciekawie...
ale dla matki wariatki ciekawie do pstrykania...

dziś na szybko...














jutro nadrobię fioletowy (:

poniedziałek, 6 maja 2013

Warszawa - niedziela rano...

Wybraliśmy się w niedzielę około 10 na taras widokowy Pałacu Kultury , dziwna godzina , większość ludzi siada dopiero do jajecznicy niedzielnej a my już w  Centrum Warszawki. Plus taki że miejsca parkingowe są !
pierwsze wrażenie ze 90 % ludzi w centrum to "żule" a reszta to turyści lub rodziny z małymi dziećmi (: - bo kto wstaje o tej porze w niedzielę dobrowolnie ....?




















na koniec poszliśmy na ciacho i jak sie okazało.... cała Warszawka siedzi w Złotych Tarasach , nawet rano w niedzielę - zgroza ...