wtorek, 14 października 2014

nie krzycz...

to co mnie trzyma na górze - to ONE 
i moja foto pasja
czasem jednak zapominam że kocham
i że kocham to nie puste słowo a czyny
w rutynie dnia 
w nieprzespanej nocy
w chorobie 
i pośpiechu
w samotności
w tłumie

moja starsza powiedziała ostatnio ze woli tatę bo on nie krzyczy na nią ciągle ...
i tu matce zakręciła się łza
i przytuliła córe  i powiedziała że to że zmęczenia i  bezsilności i obiecała że nie będzie...
i tak mija kolejny tydzień i matka choć czasem czerwona ze złości , bo córa nie słucha , ale nie krzyczy ...
oddychamy , zaciskamy zęby , i jest lepiej...
krzyk nic nie załatwia 
nawet ataki histerii nie wyprowadzają mnie z równowagi
bo jak człowiek sie zapętli  to później krzyk nic nie pomoże  i co bić ? 
bo tak właśnie mają bezsilni rodzice , ci co nie zatrzymają sie , nie zreflektują że nie tędy droga ... ze trzeba krok w tył i od początku ... 
bo ta relacja jest najważniejsza ...
jak ją zniszczysz to ciężko odbudować ...









5 komentarzy:

EDYTA L pisze...

wspaniałe zdjęcia

Agnieszka G. pisze...

Oj tak krzyk nigdy nie pomaga, czy to w relacji rodzic-dziecko, czyt też na poziomie dorosły-dorosły.

Junior pisze...

Bardzo ładne zdjęcia, pasja jak najbardziej słuszna ;)

Kinga pisze...

Witaj
Czasem wychodzę do łazienki i w myślach liczę do 10 ale walcze z tym swoim krzykiem.
Muszę powiedzieć,że jest już trochę lepiej ale dużo jeszcze pracy przede mną.
Fajny blog.
Pozdrawiam

agnesss 25 pisze...

czy te 3 wspaniałe damy sa twoje??Piekne zdjecia, jestem po wrażeniem :)